Punkt rosy. Czy włosy naprawdę nie lubią wilgoci?

Pewnie nie raz zdarzało się wam, że włosy puszyły się bez powodu. Dzień był po prostu nieco bardziej wilgotny. Standardowa pielęgnacja okazuje się wówczas niewystarczająca. Wniosek nasuwa się sam. Czy nasze włosy nie lubią wilgoci? Jak to możliwe skoro specjalnie stosujemy produkty do ich nawilżania? No właśnie niemożliwe!

Ja też bardzo długo myślałam, że moje włosy nie lubią wilgotnych dni, a ja nic nie mogę na to poradzić. Pogodziłam się już nawet z tym, że w deszczową pogodę muszę zaplatać ciasnego koka lub kucyk. Zawsze, kiedy tego nie zrobiłam, grzywka kręciła się w idiotyczny sposób, a włosy były bardzo napuszone. To była naprawdę moja zmora. Nie wiedziałam, że to wcale nie wina wilgoci, a wyłącznie nieodpowiedniej pielęgnacji.

Dziś jestem bogatsza o wiedzę tajemną. 🙂
Wiem, o co chodzi z PUNKTEM ROSY!

Zacznijmy od najważniejszego. Włosy, które nie lubią wilgoci? Nie ma czegoś takiego! Każde włosy, bez wyjątku, wymagają odpowiedniego poziomu nawodnienia, aby zachować zdrowie i dobrą kondycję. Nie ma od tego odstępstw. Różnica polega na tym, że każdy włos potrzebuje innego stopnia nawilżenia. Niezbyt dobry jest natomiast nadmiar wody. Właśnie wtedy włosy zaczynają się buntować.

Podsumowując:
Włosy lubią wilgoć, ale nie tolerują jej w nadmiarze.

Teraz przechodzimy do kluczowego elementu. O co chodzi z puntem rosy. Co to takiego? Definicja mówi, że PUNKT ROSY to temperatura, w której woda z powietrza zaczyna się skraplać tworząc rosę. Oznacza to mniej więcej tyle, że im wyższy punkty rosy, tym bardziej „wilgotny” dzień. Z tego względu ważne jest, aby brać pod uwagę punkt rosy w pielęgnacji włosów.

Zazwyczaj, kiedy pogoda jest optymalna stawiamy w naszej pielęgnacji na humektanty (tj. substancje wiążące i zatrzymujące wodę z otoczenia). Często łączymy je z emolientami, które szczególnie świetnie spisują się zimą. Taka pielęgnacja ma zapewnić odpowiedni poziom nawodnienia włosów i nie pozwolić im się przesuszyć.

W dniach, kiedy punkt rosy jest wysoki, możemy sobie w ten sposób zaszkodzić. Wilgotność powietrza wyższa niż zwykle oznacza, że humektant będzie miał szerokie pole do popisu. Zaabsorbuje do włosa naprawdę duże ilości wody, które znacznie przewyższą zapotrzebowanie. Jak wiadomo, nadmiar szkodzi.

Zapamiętaj!
Zrezygnuj z humektantów w „wilgotne” dni o wysokim punkcie rosy.